8 wrz 2014

ZATRZYMAĆ LATO.

Jeszcze nie żegnam się z latem, chociaż jesień wisi w powietrzu. Chyba, jako jedna z nielicznych osób myślę ciepło o tej porze roku, w wyobraźni kreując wizję wieczorów wypełnionych zapachem pieczonych kasztanów, ciepłym kocem, dobrym filmem i książką. Lubię ten czas. Zamykam się w melancholii, niczym w kryształowej kuli, skrywam rozdarte wnętrze pod kocem, wystawiam twarz do słońca, które już nie pali, lecz muska policzek i szelestem liści zagłuszam niepokój myśli. 
Jesień mnie ucisza, kołysze i tuli. Popadam wówczas w taki piękny, wręcz romantyczny letarg. Zwalniam w działaniu, myśleniu, a nawet zmartwieniach. Wyłączam się ze świata i przechodzę w stan snu na jawie. Mogę też wreszcie przebrać się za pogodę - w kratkę.


Jesień sprawia, że rozmowy są dłuższe, herbata cieplejsza, a miłość silniejsza. Troski zamiecione pod dywan czekają do lata, wszechobecne zawieszenie pozostaje jedyną właściwą opcją. Szarość, która wlewa się do serca okazuje się być w modzie i już nie muszę skrywać jej pod maską wstydu. Mogę się w nią przyoblekać i nosić z godnością.
Ramiona ukochanego stają się, jakby szyte na miarę, przyodziana w mrok nabieram pewności siebie, chłonę ciemność. Mam wówczas wielki pociąg do kuchni, wyglądam na cynamonowy świat przez okno piekarnika i nabieram rzeczywistość głęboko w płuca.
Najbardziej kocham ten nieuchwytny moment przejścia, zmiany jeszcze tak nieoczywistej, ale już wyczuwalnej, kiedy w beztroskę letniego dnia wdziera się jesienna aura zadumy i  przez skórę czuć, że nadchodzi nowe. 
Jednak zanim to, co nieuniknione zepchnie w kąt trwające, napawam się tą chwilą i czerpię energię z życiodajnego słońca. Jeszcze letnie, choć już chłodne i rześkie poranki budzą bezlitośnie, wydzierając ostatnie podrygi ciepła, a skąpane w naturalnym świetle dni zapadają głęboko w pamięć i pieszczą wspomnieniem, kiedy zapragnę powrotu tego, co odeszło. 

Każda pora roku to element tej samej układanki, każda ma własną bezcenną wartość, ale lato ma najłaskawszą rolę. Pragnę, aby zostało na dłużej, choć słoneczniki już się poddały. Z zachwytem śledzę cykl przyrody, taki pełen akceptacji, zgody i nieuchronnie sprawiedliwy. Zamiast niszczyć, uczmy się kochać i szanować, bo to nie my stworzyliśmy naturę, ale ona nas. To, czego potrzebujemy najczęściej mamy w zasięgu wzroku.

29 komentarzy:

  1. Jesień też ma swoje uroki. Ciepławą, kolorową jesień bardzo lubię. Trochę tak jak Ty mam taki melancholijny nastrój. Jednak jesieni mokrej, zimnej nie lubię :) Jednak na razie trzeba się cieszyć z tego co jest. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam jesień za kolory, za zapach! Tylko szkoda, że po niej musi być zima...Pierwsze zdjęcie jest boskie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Buszująca w zbożu, słonecznikach i ruinach... :) Kochana, pięknie napisane, teraz i ja popadłam w melancholijny nastrój okryty promykami słońca. Dziękuję :) Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  4. przepięknie piszesz, przepięknie wyglądasz :) zamykanie się w tym melancholijnym światku ma swój urok, a pieczone jabłka i wszystko co cynamonowe będę wcinać do wiosny kiedy to znów zatęsknię do kolorowych owoców :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne zdjęcia, takie 100% babie lato :) I jak dziś poetycko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam bardzo lubię jesień i ciesze się, że już się zbliża :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak pięknie napisane :) ja również lubię jesień i te wieczory pod kocem, z książką w ręku. Tylko jakoś zawsze tak mi ciężko pogodzić się, że na lato trzeba będzie tak długo czekać i dlatego zawsze mam problem, żeby je 'wypuścić'...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też lubię ten czas keidy lato wychodzi na spotkanie jesieni...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia. Ja także nie jestem wrogo do jesieni nastawiona. Po lecie nadchodzą wieczory pod kocem w zaciszu dokowego ogniska. Jak dla mnie towarzystwo kryminału w ręce czy lubianego serialu i ciepłego trunku to jest to! Podsumowując: mamy podobny stosunek do tej pięknej pory roku:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki poetycki dziś ten wpis... bardzo ładnie ujęłaś jesień. Też lubię jesień :)
    ps. śliczny ten naszyjnik :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ barwnie to opisałaś! Ja uważam, że każda pora roku ma swoje uroki :) obłędne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  12. super zdjęcia bardo fajne !

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozmarzyłam się i wzruszyłam... Przepiękny tekst i zdjęcia...
    Jesień ta złota, słoneczna jest cudna...
    Nie da się jednak zamieść problemów pod dywan i poczekać na wiosnę, przynajmniej ja w to nie wierzę... :(
    Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  14. zwiedziłam z Tobą właśnie Mediolan, pochyliłam się nad odchodzącym latem i ... wypatrzyłam chałwę lnianą ? słonecznikową a i owszem znam ale lnianą, dobra ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne wprowadzenie do jesieni. Jeśli chodzi o przejście lata w jesień uwielbiam te wieczory, gdy czuć już aurę odchodzącego lata i takie lekkie zimno :) Najlepszy zapach dla mnie, to zapach odchodzącego lata.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja tez jeszcze nie żegnam sie z latem, poki co jest fajnie, cieplutko, dlugimi, zimnymi wieczorami jeszcze sie nacieszymy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne późnoletnie zdjęcia :) czuje się to ciepło i zapach jesieni w powietrzu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne zdjęcia :) Zdecydowanie wolę lato od jesieni, więc chętnie zatrzymałabym je na stałe !

    OdpowiedzUsuń
  19. cudowne zdjęcia... a fragment o ukochanym... wspaniały :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne zdjęcia. Numer 5 chyba w najfajniejszym klimacie.

    A co do jesieni....nie wiem czy ją chcę.
    zwłaszcza tą szarą, deszczową, zimną
    ojjj chyba już tęsknię za latem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię jesień, zwłaszcza jak jest słoneczna i sucha. I kolorowa :) Późne lato też lubię :) Przepiękne zdjęcia w zbożu!

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł na sesje zdjęciową! ;) Szkoda, że pogoda już nam nie dopisuje... ;)
    http://voyage-avis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Trochę zachęciłaś mnie do polubienia jesieni. Lata jednak żal...

    OdpowiedzUsuń
  24. cieszę się z nadejścia jesieni :) a Ty pięknie opisałaś to, co się z nią wiąże :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...