5 gru 2017

Po co do tego Wałbrzycha?

Po co do tego Wałbrzycha?
Wałbrzych od zawsze przypominał mi Paszczaka z Muminków, takiego co to chciał, aby wszyscy go lubili, a jednocześnie, aby nikt go nie lubił. A nie, to o mnie. Królestwo Biedaszybów latami zabiegało o uznanie, ale bliżej mu było do tytułu cesarstwa degrengolady, niż węglowego imperium z przeszłości. W kategorii obraz nędzy i rozpaczy Wałbrzych regularnie zamiatał konkurencję o ile w ogóle jakąś posiadał. Jeszcze do niedawna miejsce zapomniane przez Boga, wyjęte spod prawa, synonim gangreny osiadającej w świadomości niczym pył węglowy, dołujący tak bardzo, że prozac mogliby tu wydawać mieszkańcom bez recepty. Dzisiaj miasto renesansu, które za sprawą książek J. Bator, złotego pociągu i prezydenta - istnego Jamesa Bonda wałbrzyskiej rzeczywistości odzyskało pozycję na mapie Polski, a istnienia ludzkie zaczęły tu ściągać nie tylko za karę i przez pomyłkę ale nareszcie z wyboru. 

29 paź 2017

Sighisoara - serce Transylwanii.

Sighisoara - serce Transylwanii. Była 6.00 rano, za wcześnie na wszystko z wyjątkiem spóźniającego się dnia. Stałam na jednym z transylwańskich dachów i oczekując na wschód słońca grałam ze światłem w chowanego. Z aparatem fotograficznym w jednej ręce oraz kanapką z ekscytacji i avocado w drugiej odrabiałam lekcję uważności.

14 paź 2017

Rumunia - piękna alternatywa dla Włoch.

Rumunia - piękna alternatywa dla Włoch.
Wrzesień zaskoczył mnie Rumunią, a Rumunia wrześniem przypominającym upalny sierpień. Gdybym miała wybrać sensację roku to Rumunia dzierżyłaby puchar. Byłam tu co prawda 10 lat temu, ale 10 lat to wystarczająco dawno, aby zapomnieć, jak bardzo to mój ulubiony kraj. Chyba nie znam bardziej pokrzywdzonego miejsca w polskiej mentalności. Jeśli odłączyć od skojarzeń Cyganów zostałaby wyrwa, zupełne nic. Tymczasem Rumunia to takie bardziej Włochy, bliżej jej do rozgrzanego słońcem południa, z językiem, w którym nawet przepis na zupę brzmi jak poezja, gdzie ludzie znacznie ponad przeciętną unoszą usta w uśmiechu i z krajobrazem, z którego nie sposób spuścić wzroku nie ocierając się o depresję.

2 paź 2017

Było sobie życie, czyli kilka słów z Francji.

Było sobie życie, ale to jeszcze zanim wrzesień zamienił się po kryjomu w październik. Aktualnie tkwię w miejscu i w czasie, w którym myślę tylko o tym gdzie jestem, kiedy mnie nie ma. A nie ma mnie tak mocno jak tylko może nie być. Mierzę się z życiem beze mnie i intensywnie uczę, aby więcej  tego nie robić. Jeszcze nigdy praca nie zamieniła mnie w ducha, aż do teraz. I nieważne, że jestem we Francji. Równie dobrze mogłabym być w Pcimiu Dolnym, ściany utraconego czasu wszędzie mają ten sam ponury kolor. Przełączyłam się na stan czuwania, ale niedługo wracam. Oby silniejsza, mądrzejsza i umiejąca odkopać poprzedni stan ducha, bo obecny przypomina Hiroszimę w 1945 roku.

19 wrz 2017

Gdzie dobrze zjeść w Pradze, czyli nie tylko czeska regionalna kuchnia.

Gdzie dobrze zjeść w Pradze, czyli nie tylko czeska regionalna kuchnia.
Wrzesień wystarczył, aby moje myśli powędrowały do talerza. Nie pozostawił złudzeń, że najlepszy moment na podobny wpis to ten, który dzieje się teraz. Jesień już czeka za zakrętem, a ta dla Pragi to niczym ubranie szyte na miarę. Nic nie pasuje tu bardziej, niż melancholia, która jak wierzę musiała zrodzić się z przeznaczeniem dla statystycznego Czecha w jakąś deszczową, mglistą noc. Nie wiem czy to domena narodu, że ten wygląda jakby dla niego jesień trwała cały rok czy tylko kelnerów, którzy nawet w maju przypominają pochmurny i zimny październik. Pora roku zobowiązuje i czasami domaga się środków zaradczych w postaci knedli z gulaszem. Jesień to czas przejścia, a jak już przechodzić to idealnie od jednej knajpy do drugiej i wynagradzać sobie przez żołądek, że lato trwało za krótko, a pogoda jest równie kapryśna co obsługa praskich restauracji. O tej porze roku trudno odmówić sobie szczęścia.

7 wrz 2017

Co zobaczyć w okolicach Pragi?

Co zobaczyć w okolicach Pragi?
Tego lata zdobyłam czarny pas w leżeniu na łące i wdychaniu kwiatów. Konkurencja była wymagająca, ale nie zabrakło mi determinacji. W podążaniu za pierwotnymi instynktami mam zadatki na olimpijczyka. Regularnie wymieniam cieplejszy dotyk z posłaniem z soczystej trawy, a w nozdrzach lubię dogadzać sobie kwiatem, którego na próżno szukać w gąszczu betonowych ulic. I chociaż nie znam szczęśliwszego miasta, niż Praga, a mówię to ja, która jeszcze do niedawna na myśl o zamieszkaniu tutaj płakała rzęsistymi łzami to muszę z rozkoszą przyznać, że choć Pragi nie sposób opuścić to stanowczo jest dokąd zbłądzić.

24 sie 2017

3 wyjątkowe górskie miejscówki w południowym Kazachstanie.

3 wyjątkowe górskie miejscówki w południowym Kazachstanie.Właśnie miał się wydarzyć jeden z piękniejszych dni w moim życiu, ale póki co było rano i jeszcze nie mogłam o tym wiedzieć. Od dłuższego czasu Kazachstan wystawiał mnie na próbę, którą przechodziłam tylko resztkami silnej woli. W niektórych chwilach chciałoby się zatrzasnąć i zapomnieć którędy do wyjścia. Czasami mi się to zdarza, w Kazachstanie jeszcze nigdy. Tym razem było inaczej. Po dniach oczekiwania na nic zerwaliśmy się naszym gospodarzom ze smyczy i wyruszyliśmy w góry. Wygłodniali dzikiego oblicza kraju i nareszcie sami szliśmy tak długo, aż zgubiliśmy czas. Odetchnęłam z ulgą, w końcu stało się jasne po co tu przyjechałam. Przybyłam do Kazachstanu po ten konkretny dzień.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...