15 sty 2017

Podsumowanie roku 2016 - o zmianach na lepsze.

Podsumowanie roku 2016 - o zmianach na lepsze.
Zachłysnęłam się tym rokiem. Zmęczyły mnie niezrealizowane marzenia, życie w poczekalni, oczekiwanie na jutro, na więcej, na lepiej, na szczęście. Motywacyjne hasła zapełniały szuflady, czyniąc mi ciaśniej między uszami, ale los dawał znaki, że jeszcze nie czas, nie teraz, nie dzisiaj. Wierzę, że wszystko ma swoją właściwa porę, a życie to droga podzielona na odcinki, które pomagają nam przeobrazić się w osobę, jaką finalnie mamy się stać. W tym roku wypuściłam umysł na bystre wody i dotarło do mnie, że może nigdy nie doczekam odpowiedniego momentu. Może on wcale nie istnieje, a nasze decyzje to tylko wypadkowa wszystkich zakrętów do których dochodzimy, kiedy decydujemy się obrać zupełnie inny kierunek, ponieważ już od dłuższego czasu walimy głową w mur. To było równie wstrząsające co "Porwanie Baltazara Gąbki" lecz przyniosło niewyobrażalne rezultaty. Rok 2016 to najbardziej natchnione 12 miesięcy w tej mojej dziwacznej, niczym mops egzystencji.

28 gru 2016

Dachstein - na austriackim lodowcu.

 Dachstein - na austriackim lodowcu.Wierzę, że rodzimy się po to, aby poznać odpowiednich ludzi i dotrzeć w określone miejsca. Jak wtedy, kiedy zjawiam się gdzieś po raz pierwszy, a czuję, jakbym wracała do domu. Na poziomie świadomości nie wiem co jest grane, ale serce rozumie. W górach jestem bardziej. Im wyżej, tym mi bliżej do siebie. Jakby mi niebo spadało na głowę i zapominało co złe. Kończą się pytania, a rodzą odpowiedzi. Przeczuwałam, że z Austrią będzie podobnie, dlatego dbałam o nerki, aby w patowej sytuacji móc jedną spieniężyć i dostać się tam, gdzie życie uśmiechnie się do mnie bardziej. Z Hoher Dachstein prawie wzięłam cichy ślub. Tyle tylko, że to ja powinnam być w bieli, a stało się odwrotnie. Przygotujcie zmysły na świat w wersji mono.

17 gru 2016

Hallstatt - najpiękniejsze miejsce w Górnej Austrii.

Hallstatt  - najpiękniejsze miejsce w Górnej Austrii.W górach wszystko jest lepsze. Od powietrza po stan duszy. Wstajesz rano, dostajesz po oczach widokiem, za który jesteś gotowy przehandlować całe dotychczasowe życie i na moment zapominasz że cokolwiek może nie być w porządku. Jak to, że jesteś w kraju, w którym za jednego pora do obiadu płacisz więcej, niż zarabiasz na godzinę i trapisz się nad byle pomidorem, jakby to był zakup opon zimowych, bo cenowo wychodzi podobnie. Można wiele wybaczyć i jeszcze więcej zrobić, aby znaleźć się w Austrii na alpejskiej łące.  

26 lis 2016

Besalu - atrakcje Katalonii poza Barceloną.

Besalu  - atrakcje Katalonii poza Barceloną.
Podobno Barcelona może się znudzić.  Nie wiem, nie doświadczyłam, ale słyszałam o takich, którzy znali tych, którym miało się to przytrafić. A ja zawsze obawiałam się skończyć jak oni. Jadąc do Katalonii nie spodziewałam się do nich dołączyć, ale na wszelki wypadek sięgnęłam do szuflady ze sprytem i ubiegłam potencjalny smutny finał. Przeszmuglowałam się do Besalu, aby inhalować się przeszłością. Tam, gdzie nuda miała mnie nigdy nie dogonić.

11 lis 2016

Barcelona na jesienny wypad.

 Barcelona na  jesienny wypad.
Recepcjonistka w hippisowskim wydaniu kończy ze mną formalności i prowadzi mnie do pokoju. Ten ma być 8 osobowy, więc spodziewam się wszystkiego, ale jakoś nie tego co zastaję. Uchylam drzwi, trafia mnie czyjeś spojrzenie, zaraz potem następne i jeszcze kilka. Łącznie wita mnie 7 par męskich oczu, głowy osadzone na nagich torsach i gęsta atmosfera. Wszystko poza tym ostatnim ustawione w okręgu. Chyba trwa narada plemienia, w panice szukam wodza. Na moment przestaję oddychać, co nawet dobrze mi robi. Niedotleniona mam w sobie więcej odwagi, w amoku łatwiej pokonuję przeszkody, a tych pod nogami jest tyle, że nie widzę podłogi. Kluczę pomiędzy masą skotłowanych ubrań, resztkami śmieci i ogólnego zażenowania. 

2 lis 2016

Wyszehrad - wzgórze z cmentarzem sław w Pradze.

Wyszehrad - wzgórze z cmentarzem sław w Pradze.
Czasami wpadam na cmentarz oprzytomnieć. Zrozumieć, że szczęście za którym nieustannie gonimy otrzymaliśmy już dawno wraz z darem istnienia. Jako ktoś kto wierzy, że ważniejsze od tego gdzie spoczywasz jest to w czyim sercu zagrzałeś miejsce, z lekkim zakłopotaniem oglądam pomniki i groby o metrażach większych, niż współczesne kawalerki. Tak, jakby dusza potrzebowała przestrzeni, podczas gdy ona od zawsze pragnie wyłącznie miłości i spokoju. A te można zmieścić w zamkniętych dłoniach. Jednak ze zrozumieniem podchodzę do pieczołowitego dobierania sobie sąsiedztwa - nawet po śmierci. Zależy nam, aby nasz sąsiad był zacnym człowiekiem. Sama nie pogardziłabym towarzystwem A. Muchy czy K. Čapka, w którego książkach zaczytywałam się na studiach. Myślę, że mielibyśmy o czym rozprawiać w długie listopadowe wieczory rozświetlane blaskiem zniczy w jednym z najpiękniejszych miejsc w Pradze. A takim miejscem jest właśnie Vyšehrad nazywany praską twierdzą.

24 paź 2016

O potrzebie samotnej podróży.

O potrzebie samotnej podróży.Nasłuchałam się o samotnych podróżach, że dobrze, że warto, że nawet trzeba. W pewnym momencie zaczynasz myśleć, a później wierzyć, że najgorzej to wtedy, kiedy masz z kim przemierzać świat. Jakie to passe. We dwoje podróżuje się prosto, pod warunkiem że prosto też się żyje. Jeżeli przebywanie razem należy do wyzwań najcięższego kalibru to wiadomo, że w podróży będzie tylko gorzej, chociaż jak od każdej reguły istnieją odstępstwa. W innym wypadku to bułka z masłem. Troski, radości, a także wydatki i bagaż dzieli się na pół. Nie musisz się spinać, kombinować, wystawiać na próbę. Drugi człowiek staje się Twoją tarczą. Aż w pewnym momencie dostrzegasz, że w tym wszystkim wcale nie chodzi o to, aby było łatwo i przyjemnie, ale o to, aby mieć zawsze granicę do przekroczenia i horyzont do przesunięcia. Żyjesz dopiero, kiedy niepokój wybudzi Cię z letargu.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...