3 mar 2015

Madera - co zwiedzić na wyspie wiecznej wiosny?

Całe życie dążę do upragnionego stanu, w którym zamknę istnienie w bieżącej chwili, nie czekając na jutro i nie spoglądają wstecz. Lądując na Maderze i doświadczając na własnej skórze jednego z najniebezpieczniejszych lotnisk na świecie, pierwszy raz dziękowałam w duchu moim nadgorliwym myślom za to, że odwiodły mnie od  "tu i teraz" i pogalopowały w przyszłość, serwując mi optymistyczną wizję tego, co przede mną. W tamtym momencie, niczego tak nie pragnęłam, jak usłyszeć znajome, choć dla wielu kontrowersyjne klaskanie po udanym lądowaniu.
Kiedy samolot stawiał czoła konwulsjom, ja na wszelki wypadek pogratulowałam sobie roztropności i skonsumowania w czasie lotu jedynie małej paczki orzeszków. Wyjątkowo trafne posunięcie.

W lataniu najbardziej lubię moment, kiedy dolatuję i wszystko dobrze się kończy. Przyrównuję go do zaczerpnięcia powietrza po długim pozostawaniu pod wodą. Mija moment krytyczny i znowu bez obaw mogę wcisnąć przycisk "kontynuuj życie". Udany lot to dar istnienia. Za każdym razem doświadczam go z ulgą, o sile zbliżonej do pierwszego razu. Zaraz po nim przestawiam się na tryb zwiedzania. Tak wykorzystuję otrzymany czas.

Na Maderze nie zwlekałam ani chwili, choć wyspa ma aurę nakłaniającą do beztroskiego lenistwa. Miejscowości są tu wręcz mikroskopijne, jednak na większość z nich przypada jakaś imponująca atrakcja, która skutecznie motywuje do codziennego zrywania się rano i przemieszczania po wyspie w celu urzeczywistnienia wyobrażeń. 

Zapraszam na moją subiektywną listę miejsc, które warto odwiedzić będąc na Maderze. Piszę o tych,  do których udało mi się dotrzeć przy pomocy komunikacji miejskiej. Mając w posiadaniu auto, lista z pewnością znacznie by się wydłużyła.

1.Półwysep Sao Lorenzo - pisałam o nim tutaj. Krajobraz wyjęty, niczym z "Władcy pierścieni", a momentami przywodzący na myśl spacer po księżycu. Mój nr 1 na Maderze. Dojazd linią nr 113 z Funchalu.

2. Dolina Zakonnic - kraina kasztanów z emocjonującą historią w tle. Po szczegóły zajrzyjcie tutaj

3. Eira do Serrado (1094m)- przełęcz z widokiem na Dolinę Zakonnic. Dojazd autobusem nr 81. Możliwość zejścia do doliny malowniczą górską ścieżką. Warto wybrać się tam wcześnie rano, zanim nadciągną tabuny turystów.

4. Funchal i Monte- stolica, czyli kulturalne centrum wyspy jest nie tylko najlepszą bazą wypadową do zwiedzania, ale i miejscem, które dzień i noc tętni życiem i które umyka sennemu nastrojowi panującemu w pozostałych miasteczkach.
5. Camara de Lobos - tu wypoczywały takie znamienitości, jak W. Churchill, czy ja :) Kolorowe portowe miasteczko z klimatycznymi barami i wielobarwnymi łodziach, na których suszą się ryby. Z Funchalu wiedzie tam długa promenada nad oceanem.

6. Cabo Girao - punkt widokowy z przeszkloną podłogą na wysokości 580 m n.p.m. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Możliwy dojazd autobusem lub dojście przepiękną trasą wzdłuż lewady, aż do Camara de Lobos.
7. Santana - słynne typowe maderskie domki i tajemniczy rezerwat biosfery. Więcej znajdziecie w moim wcześniejszym wpisie.

8. Porto Moniz - mała miejscowość, która choć mieści się ponad 3h jazdy od stolicy, codziennie przeżywa oblężenie turystów. Przyczyna to absolutnie fenomenalny kompleks naturalnych basenów. Dojazd autobusem nr 139. Czas jazdy to około 3,15h. Bilet 6 euro/1 os w 1 stronę. Dojazd na 2 sposoby: przez przełęcz Encumeada lub wybrzeżem.

9. Ponta de Garajau - takie maderskie Rio de Janeiro. Malutki półwysep  porośnięty kwiatami i kaktusami, nad którym góruje potężna statua Chrystusa. Najłatwiej dotrzeć tam samochodem lub dojeżdżając do Canico liniami nr 2, 136 lub 155. Na miejscu działa również kolejka liniowa, którą można zjechać na plażę.

10. Przełęcz Encumeada - dojazd możliwy liniami 6 i 139 w kierunku Sao Vincente. Niestety częstotliwość autobusów jest oszałamiająca - w porywach 2 dziennie.

11. Calheta -  warta uwagi ze względu na  jedną z 2  piaszczystych plaż na wyspie. Co prawda usypana sztucznie, piaskiem z Maroka, jednak to bez różnicy dla stóp zmęczonych wszechobecnymi kamieniami.

12. Ribeira Brava przyjemne miasteczko z charakterystycznym XVI w. kościołem w centrum.  Warto połączyć z wyprawą do pobliskiego Ponta de Sol, ponieważ w obu miejscowościach niewiele jest do zobaczenia, a jedzie się dobrą godzinę.

13. Ponta de Sol -  podobno najbardziej słoneczna miejscowość na wyspie, nad którą w czasie naszego pobytu nadciągnęły chmury, więc ciężko mi potwierdzić tą informację. W zasadzie malutkie miasteczko nie oferuje żadnych specjalnych ciekawostek, poza zatopionym wrakiem statku, zatem polecam nurkom.

14. Santa Cruz - urokliwe miasteczko z XV w. białym kościołem i długą kamienista plażą, nad którą kursują samoloty zmierzające do widocznego stąd lotniska.

15. Sao Vincente - w pobliżu miejscowości znajduje się słynny kompleks jaskiń wulkanicznych, gdzie można spacerować korytarzami utworzonymi przez lawę. Niestety byliśmy tam tylko przejazdem, ponieważ w związku z problematycznie rzadkim i wielogodzinnym dojazdem musieliśmy wybierać pomiędzy Sao Vincente, a położonym w pobliżu Porto Moniz. Padło na to drugie.

16. Camacha - centrum wikliniarstwa i folkloru. To jedyne miejsce, w którym padało w czasie naszego 2 tygodniowego pobytu, więc zdołałam jedynie napatrzeć się na wyplatanie koszyków. 

17. Seixal - obficie obdarzony wodospadami.  Uprawia się tutaj również winorośla na wytrawne maderskie wino. Po drodze do Porto Moniz.

I to by było na tyle. Mając dostęp do auta lista zajęłaby zapewne 2 posty, zamiast jednego. Doszłyby trasy wzdłuż Lewad, punkt widokowy Ribeiro Frio, wędrówka szlakiem najwyższych szczytów Tres Picos czy jedyny na wyspie płaskowyż Paul de Serra. Gdybym zaś dysponowała większą gotówką nie darowałabym sobie odwiedzin na  pobliskiej wysepce Porto Santo, gdzie pomieszkiwał sam K. Kolumb. Pieniądze w podróży rozchodzą się jak ciepłe bułki, jednak na nic nie wydaję z taką przyjemnością, jak na dotarcie do kolejnego celu. W końcu "życie jest podróżą". Warto żyć, aby podróżować. Największe życiowe prawdy trącają banałem. Pozdrawiam.

36 komentarzy:

  1. I teraz jestem już pewna, że chcę zobaczyć w przyszłości Maderę. Fantastyczne wskazówki a fotki rewelacyjne.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. te naturalne baseny bardzo mi się kojarzą z opisywanym kiedyś przeze mnie Garachico na Teneryfie - uwielbiam takie miejsca
    wszystko mi się podoba, bardzo mnie zachęciłaś do wypadu na Madere i mam nadzieję, że kiedyś urzeczywistnię ten plan

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie zestawiłaś miejsca,które warto odwiedzić. Przyznam,że nie wszędzie byłem. Ale może to następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też nie udało nam sie do ribeiro frio trafić - my zupełnie nie mieliśmy pogody wtedy kiedy mieliśmy na to czas ;) w porto moniz byliśmy o świcie, jedliśmy bolo de mel na tym helipadzie, a po terenie basenow chodziliśmy za darmo bo jeszcze nikogo nie było - chyba moje ulubione wspomnienie z madery. i niech mi ktoś powie, że nie warto wstawac o 6 rano.
    a o jezusie jakoś zapomnieliśmy, w sumie to ani razu go nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. śledziłam Twoje relacje z Madery i jestem oczarowana :) strasznie kusi mnie ten Półwysep oraz przeurocze domki w Santanie!

    OdpowiedzUsuń
  6. A jednak to lotnisko przyprawia o zawrót głowy:) Słyszałam o nim nie raz, byłam właśnie ciekawa jak na Ciebie podziałało:) Najbardziej urzekło mnie Santa Cruz i Camara de Lobos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, i live in Madeira and i can tell you that now, the airport is no longer small, it was increased some years ago, and now even the biggest plans can land here. :)

      Usuń
    2. No nie przesadzajcie z tym niebezpiecznym lotniskiem, powtarzacie obiegowe opinie ktore po rozbudowie ( ta czesc na betonowych palach ) sa nieaktualne !

      Usuń
  7. Przed wyjazdem na Maderę warto wrócić do tego wpisu, fajne zebrane informacje zobrazowane zdjęciami.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz dostępne są tanie loty na Maderę, więc szukałam informacji i tak oto trafiłam do Ciebie. Nie wiedziałam, że na Maderze jest tak pięknie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjecia i cudowna wycieczka, choć tylko wirtualna!
    moc uścisków wiosennych ślę

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo trafne podsumowanie całego wyjazdu. Madera wydawała mi się dość nudnym miejscem, ale dzięki Tobie jestem skłonna zmienić opinię.
    Ba! Podoba mi się :))!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zweryfikowałam nieco swoje wyobrażenia o Maderze :)))) na plus! bardzo fajne zestawienie - pomocne wskazówki na przyszłość

    OdpowiedzUsuń
  12. E tam niebezpieczne. Szczerze, to myślałam, że tam jednak straszniejsze to lądowanie będzie - trochę się rozczarowałam, bo lubię takie emocje. :P
    A na Maderę kiedyś muszę wrócić, bo jest cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale tam wspaniale! Piękne zestawienie, praktyczne wskazówki. Muszę kiedyś to zobaczyć na własne oczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Madera już jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia :) Mam nadzieję, że Twoje wskazówki i poardy wkrócte się przydzadzą

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak tam pięknie <3 wybieraliśmy się na Maderę i Teneryfę dwa lata temu, ale jak podliczyliśmy koszty i możliwości to wyszła z tego Czarnogóra ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. Znów sprawiłaś prezent moim oczom, dziękuję! Wszystkie wskazówki zachowam z nadzieją, że dane mi bedzie z nich skorzystać. Bardzo chciałabym! :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ladne zdjecia i na blogu jakos tak pojasnialo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwsze dwa TOPY i 6 TOP to dla mnie TOP 3 :D
    Cudowne naturalne krajobrazy, których bardzo mi brakuje!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja z kolei w lataniu samolotem najbardziej lubię moment startu i tę fantastyczną świadomość, że lot przede mną. Do tego stopnia lubię być w chmurach, że przed każdym lotem najpierw cieszę się na myśl o podróży samolotem, a dopiero podczas zbliżania się do lądowania zaczynam się cieszyć urlopem :). Osobliwy rodzaj skrzywienia - mój osobisty :). A Madera zachwycająca, jedna wyspa a atrakcji tyle, i takie różnorodne, i wszędzie chciałoby się być...

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się marzą wszystkie te punkty z Twojej listy! Ojj ta Madera.... polecę na pewno! :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Hello!
    I'm one of those lucky enough to live in Madeira!
    I would like to thank the authors of this post because it's really complete and has a lot of information about Madeira.
    About the airport nobody has to fear because 10 years ago it was small, now its normal size and even the bigger plans can land here, which in the past couldn't. There was a big construction to increase the size of the airport and now it looks like this: http://www4.uma.pt/bra2015/img/aeroporto_madeira01.jpg
    If anybody need helps, feel free to contact me or join my facebook group called "Madeira Islands for Tourists".
    We're a group of people living in Madeira that help people with information and tips on what to do here, totally non-profit.
    Also ways to come here, i can advise according to other tourists from Poland that wrote me, last minute offers from itaka.pl, or travel ryanair warsaw-lisbon and then easyjet lisbon-madeira, or from poznan catch train to berlin and travel berlin-lisbon-funchal. Lots of ways to visit Madeira.

    And here goes polish translation, using google translate. It will probably be a very funny translation :P

    Witaj!
    Jestem jednym z tych ludzi, którzy mieszkają na Maderze!
    Chciałbym podziękować autorom tego postu, bo to jest naprawdę kompletne i ma wiele informacji na temat Madery.
    O nikt lotnisko obawiać, bo 10 lat temu to był mały, teraz jego normalnej wielkości, a nawet większe plany mogą wylądować tutaj, które w przeszłości nie. Było tam duże budowy, aby zwiększyć wielkość lotniska, a teraz wygląda to tak: http://www4.uma.pt/bra2015/img/aeroporto_madeira01.jpg
    Jeśli ktoś potrzeby pomaga, prosimy o kontakt ze mną lub dołączyć do mojej grupy na Facebooku o nazwie "Madeira dla turystów".
    Jesteśmy grupą ludzi żyjących na Maderze, które pomagają ludziom z informacji i wskazówek na temat tego, co tu zrobić, całkowicie non-profit.
    Również sposoby, aby tu przyjechać, i może doradzić według innych turystów z Polski, który napisał do mnie, last minute oferty od itaka.pl, czy podróży Warszawa-Lizbona Ryanair i easyJet Lizbona-madera, lub pociągiem z Poznania do Berlina połowów i podróżować Berlinie -lisbon-Funchal. Wiele sposobów, aby odwiedzić Maderę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ tam pięknie! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękujemy za ten wpis. Madera od dawna jest na naszej liście miejsc, które chcemy zobaczyć, a czytając Twojego posta tylko się w tym utwierdziliśmy. Dla takich miejsc warto żyć :) Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Właściwie mam gotowca, bez trudów studiowania przed wyjazdem Pascala przewodników.Dzięki za wspaniały reportaż z f a n t a s t y c z n y m i fotografiami wyspy.Uwielbiam Twój blog.Gabi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Żałujcie Sao Vincente. Dla mnie ekstra miejsce. A te jaskinie i zastygła lawa. Naprawdę warto. Na mnie jednak największe wrażenie zrobił Twój punkt nr 1. Chociaż można się nieźle oszukać z czasem przejścia. Część przewodników wyraźnie rzeczony skraca. Radzę zaopatrzyć się w wodę i coś do jedzenia, choćby batonik. Dodając na koniec, polecam samochód. W lokalnych wypożyczalniach wcale nie musi być drogo, a czas oszczędza się niesamowicie, nie mówiąc o innych dogodnościach. Chociaż drogi momentami mogą przerażać.. Zwłaszcza blisko szczytów. Pozdrawiam i dzięki za przypomnienie mi tej pięknej wyspy..

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety ten post powinien nazywać się nie "co zwiedzić na Maderze", a: "Co zwiedziłam na Maderze". Nierzetelne, przekoloryzowane opisy i jakieś absurdy o niebezpiecznym lotnisku. Szkoda.
    Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Marcinie, a które to informacje są nierzetelne, ponieważ mnie zaintrygowałeś?

      Usuń
    2. Zostałem wywołany do tablicy więc spróbuję przeznaczyć trochę czasu na uzasadnienie mojej wcześniejszej wypowiedzi.

      1) Bez względu na to, co się komu podoba i bez względu na to, jak subiektywny byłby wybór atrakcji Madery – nieopisanie chociażby dwóch, trzech lewad po prostu takie zestawienie dyskwalifikuje.

      2) Jeszcze raz o tytule, który wprowadza w błąd: sugeruje, że Autorka po zwiedzeniu kilkudziesięciu miejsc wybrała dla czytelnika kilkanaście, a tak naprawdę uraczyła nas zestawem chyba wszystkich, w których była; niestety pojawia się coraz więcej blogów, których autorzy zapominają, że nie piszą dla siebie, a dla innych; w wypadku tego blogu i wielu blogów kobiecych jest to najczęściej, przepraszam, ale muszę to napisać, okraszone egzaltowaną grafomanią „dzielenie się” ze światem swoim „wspaniałym życiem” przepełnionym miłością, romantycznymi podróżami i, dajmy na to, obfotografowanym na wszystkie strony prowansalskim bożonarodzeniowym stroikiem.

      3) W związku z powyższym pojawiają się takie np., najdelikatniej mówiąc, nieprawdziwe informacje o jednym z najniebezpieczniejszych lotnisk na świecie, mające, zdaje się, podkreślić egzotykę i niebezpieczeństwo tej jakże romantycznej wyprawy. Jak zauważają portugalscy czytelnicy wpisu o Maderze (najprawdopodobniej przedstawiciele portugalskiej branży turystycznej – to ważne, napiszę o tym niżej) lotnisko w pobliżu Funchal (nie odmieniamy tej nazwy) nie jest niebezpieczne od czasu wydłużenia pasa. Ja dodam, że od katastrofy w 1977 roku, która była impulsem do wydłużenia pasa startowego, nie zdarzyła się na Maderze żadna katastrofa lotnicza. Pas w tej chwili jest dłuższy o prawie 300 m od pasów lotnisk w Krakowie czy Katowicach. A to, że przy podejściu do lądowaniu buja nie jest niczym dziwnym i ma często miejsce przy lądowaniu na lotniskach usytuowanych w pobliżu wyższych masywów górskich – to samo będzie na Teneryfie, Sao Miguel itp.

      4) Dobry bloger-podróżnik powinien umieć oddzielić faktyczne atrakcje danego miejsca, z którego pisze, od typowych produktów turystycznych. Trzeba pamiętać, że Madera w dużej części została „wymyślona” - w zamierzeniu portugalskiego resortu turystyki ma być odpowiedzią na hiszpańską Teneryfę i Gran Canarię. Znanym u nas elementem tej agresywnej kampanii był chociażby film „Miłość na wybiegu”. Dobrym przykładem takiej wymyślonej atrakcji są domki w Santanie. Będąc tam prawie 10 lat temu naliczyłem ich 4. W tym roku naliczyłem już 7. Jechać do Santany tylko po to żeby zobaczyć tych kilka chałupek a la domek turystyczny z epoki gierkowskiej nie ma sensu. Za to warto, o ile Santana będzie wstępem do szlaku np. do Caldeirao Verde (ze swoim 300 metrowym wodospadem).

      5) Podobną „wymyśloną” atrakcją są baseny w Porto Moniz. Chciano ożywić miejscowość, w której pada deszcz dużo częściej niż w innych miejscach Madery i słońce zachodzi kilka godzin szybciej niż po południowej stronie wyspy. Podobne baseny są np. w samym Funchal (nieco mniejszy kompleks).

      Itp. itd. Skończę tak: Madera jak najbardziej warta jest odwiedzenia, ale bynajmniej nie z powodu jakichś XV-wiecznych kościółków. Acha, i jeszcze jedno – ludzie! wypożyczajcie sobie na Maderze samochody (5 dni łącznie z benzyną to wydatek ok. 600 zł), bo spędzicie większość czasu, jak Autorka tego bloga, w autobusach i na przystankach.

      Usuń
    3. Dziękuję za tyle cennych informacji, spróbuję jednak odnieść się do kilku kwestii.

      1)zaznaczam we wpisie, że są to atrakcje, do których dotarłam komunikacją miejską, więc nie aspiruję do pisania o Maderze, jako osoba, która zjechała ją wzdłuż i wszerz, znając każde miejsce i każdy szczegół. Nie podaję się za odkrywcę wyspy, a tym bardziej nie piszę tutaj profesjonalnego przewodnika. Ilu ludzi, tyle sposobów na zwiedzanie i każdy sam decyduje o jego formie.
      2) po drugie, to jak ktoś odbiera mojego bloga to jego osobista sprawa. Tak jak moją jest to, co tutaj piszę. Jestem kobietą, więc moje spojrzenie z pewnością jest kobiece, jednak absolutnie nie określiłabym swojego bloga mianem romantyczny. Nie mniej każdy ma prawo postrzegać go w sposób, w jaki chce.
      3)Odnośnie lotniska, wiele źródeł wciąż podaje taką informację, więc to nie tylko moja opinia. Kwestia dyskusyjna.
      4)"dobry bloger" to wg mnie pojęcie względne. Tymczasem o Santanie napisałam osobnego posta, w którym zachęcam do odwiedzenia miasteczka nie tyle ze względu na domki,ile na Rezerwat Biosfery. Jednak nawet, gdyby chodziło wyłącznie o maderskie chaty to wg mnie warto się pofatygować, ponieważ jest to coś unikatowego i nie do zobaczenia nigdzie indziej. Decyzja i tak należy do czytelnika, a ja nie zamierzam nikomu dyktować warunków.
      5)Baseny podobnie, jak domki, nawet jeśli stworzone na potrzeby turystów to robią wrażenie i niekoniecznie należy je dyskwalifikować, tylko dlatego, że wymagały ingerencji człowieka.

      I na koniec: wypożyczenie samochodu jest owszem wygodne, ale warto mieć alternatywę, biorąc pod uwagę, że jednak dla wielu dodatkowe 600zł to spory wydatek, jak i to, że nie każdy posiada prawo jazdy czy odwagę, aby odnaleźć się jako kierowca na wąskich i stromych drogach Madery.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  27. Korzystałem z tego wpisu przygotowując wypad na Maderę, niedawno wróciłem i niestety muszę się w 100% zgodzić z wypowiedzią wyżej. Atrakcją Madery jest jej przyroda, cała reszta to mniej lub bardziej przyjemna turystyczna papka. Nie przeszedłem najtrudniejszych lewad, bo byliśmy z malutkiem dzieckiem, ale dla mnie TOP5 to Pico do Arieiro (wspaniały widok ze szczytu ponad chmurami), wspomniane tutaj Sao Lorenzo, Encumeada i prosta, ale urokliwa trasa PR 21/22, Achada do Teixeira (kolejny wspaniały widok, m.in. na Pico do Arieiro) i może Dolina Zakonnic. Pewnie zamiast ostatniego byłoby Balcoes z bardzo prostą lewadą, ale poza chmurami niewiele widzieliśmy. W Funchal warto zwiedzić Blady's i zdegustować trudno dostępną w Polsce maderę.

    Jak teraz czytam o ponad 3h jeździe do Porto Moniz, to mi się włos jeży na głowie, strata czasu, bez sensu zupełnie (my jechaliśmy 20 minut autem z naszej miejscówki koło Encumeady). Wstęp odnośnie lotniska jest faktycznie przeromantyzowaną bzdurą, a nie kwestią dyskusyjną, lotnisko jak każde inne, może oprócz tego że mając wypożyczony samochód można wjechać pod pas startowy i zobaczyć ogromne kolumny ten pas utrzymujący.

    Oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, ale ten blog wygląda na całkiem popularny i pisany z niemałym zaangażowaniem, więc przydałoby się troszkę więcej rozsądku i odpowiedzialności za słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz, jednak pozwolę sobie ponownie wyjaśnić kilka kwestii. Tak jak wspominam w poście jest to lista miejsc, do których dotarłam z pomocą komunikacji miejskiej. Niestety bez auta nie ma możliwości dojechać w część wymienionych przez Pana punktów. Zgadzam się, że największą atrakcją Madery jest przyroda i ta dominuje we wpisie, więc nawet to co nazwał Pan "turystyczną papką" nierzadko oferuje okoliczności przyrody godne uwagi. Celowo wymieniam tutaj tak wiele miejsc, ponieważ ilu ludzi tyle upodobań i uważam, że warto wziąć pod uwagę różne punkty widzenia na to co dla kogo stanowi ciekawostkę. 3godzinna jazda do Porto Moniz ani trochę nie wydaje mi się "bez sensu", ponieważ jest to tania i dobra opcja, aby objechać znaczną część wyspy. Nie pretenduję do miana profesjonalnego przewodnika, a jedynie przedstawiam swój subiektywny punkt widzenia, więc daleko mi do tak skrajnych, jak Pana opinii odnośnie tego co warto, a czego nie należy zwiedzać. Pan był z dzieckiem, ktoś inny jedzie w parze, ze znajomymi lub sam, jeden chce pochodzić po górach, ktoś inny poleżeć na plaży. Nie mnie decydować co dla kogo będzie właściwe. Ja proponuję, a wybór już należy do każdego z osobna. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Już za niedługi czas lecimy na Madere i bardzo dziękuję za cenne wskazówki i polecenia co warto zobaczyć.Fajnie też że podajesz linie autobusowe którymi gdzie dojechać .Szkoda tylko że brak tu informacji o lokalnym jedzeniu ,co jest dobre ,jakie restauracje warto odwiedzić a dla smakosza świata takiego jak ja to istotne .Mimo to dziękuję i już się nie mogę doczekać jak będę na miejscu mogła to wszystko zobaczyć .Jak wrocę to napiszę .Pozdrawiam Marzena

      Usuń
  28. Bardzo fajny blog. Proszę nie brać do serca krytycznych uwag.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...