9 gru 2012

Jarmark adwentowy - świątecznie w Łomnicy.

Za górami, za lasami w Pałacu pod Jelenią Górą mieszkał sobie Duch Świąt. W grudniu organizował on mały, kameralny jarmark, ale o potencjale tak wielkim, że na nowo uwierzyłam w Św. Mikołaja.

Jadąc tam nie wiedziałam, czego oczekiwać po wydarzeniu w małym miasteczku zagubionym w górach. Teraz wiem, że święta w dużych miastach umarły, ponieważ wyniosły się na pola, łąki i doliny. To jeden z najlepszych jarmarków, do jakich do tej pory udało mi się dotrzeć. Polecam wszystkim, którzy zgubili atmosferę świąt, a chcieliby ją odnaleźć na nowo.

Wystawców było niewielu, aczkolwiek asortyment w zupełności nasycił moją potrzebę doznań, zarówno estetycznych, jak i kulinarnych. Część jarmarku znajdowała się na zewnątrz, część w klimatycznych budynkach pałacowego folwarku. Jarmark miał w sobie sporo niemieckiego charakteru i widać było, że kierowany jest w dużej mierze do niemieckich odbiorców. Ci dopisali i przybyli licznie, nie oszczędzając na świątecznych zakupach.


Na terenie folwarku działają czynnie sklepy, ale przede wszystkim pachnąca i pełna znakomitych wyrobów- piekarnia. Jest to sklepik, w którym poza pieczywem można nabyć wiele przysmaków, takich jak kozie sery, przetwory - mój faworyt, słodycze i inne specjały. 

Raczyłam podniebienie owsianymi ciastkami, których receptury niestety nie zechciano mi wyjawić, świeżo wypiekanym chlebem i  malinami o smaku i zapachu lata zamkniętymi w słoiku. 

Przy okazji jarmarku odbywały się liczne warsztaty m.in. robienia pierników, mydła dekoracyjnego czy obrazów z kwiatów i liści. Udostępniono do zwiedzania wnętrza pałacu. W tle pobrzmiewała muzyka grana na żywo, a wszystko to osadzone było w zimowym krajobrazie tamtejszych terenów 

Wszystkim którzy mają szansę udać się tam w tym lub w przyszłym roku serdecznie polecam. Okolica warta jest odwiedzin nawet bez kiermaszu, a w zimowej poświacie jawi się na prawdę wyjątkowo.

35 komentarzy:

  1. Nieważne, że mały, ważne, że urokliwy :) Ja już nie mogę się doczekać czwartkowego wyjazdu na jarmark do Budapesztu!

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię takie miejsca :) kobyłka wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super ;D Widzę, że ten krakowski, który opisałam u siebie, może się schować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. chętnie zajrzę, ale juz chyba w przyszłym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak mam tylko okazję, to jadę na jarmarki. Lubię ich atmosferę i zawsze coś ciekawego się zobaczy , a może i kupi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. przeczytałam "obora stajl", jestem ułomna -.-
    kurczę, dawno nie widziałam takiego jarmarku na oczy! :) myślałam, że są na wymarciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wymierają, albo wymarły, a teraz się odradzają.

      Usuń
  7. Fajne są takie jarmarki, wprawiają człowieka w niesamowity klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to przegapiła, a szkoda....

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany, ale fajnie to wszystko wygląda :-) niecodziennie :-) a ostatnia fota - bomba!

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam takie świąteczne jarmarki zawsze można cos na niech ciekawego znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na tym wyjątkowo mogłabym kupić wiele dobrego:)

      Usuń
  11. Bardzo sympatycznie to wygląda, a ostatnie zdjęcie ma niesamowity klimat.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uhh, miałam tam być w tym roku z moimi pracami, ale nikt z organizatorów nie raczył odpowiedzieć mi na moje maile :( Szkoda, wygląda na to, że klimat dopisał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda wielka, bo bym popodziwiała Twoje prace. Może trzeba było po niemiecku trzasnąć maila:)

      Usuń
  13. ale fajnie, tak klimatycznie :)) a po opisach pyszności jedzeniowych aż mi się zmysły wyostrzyły :))
    ale to prawda, że takie małe lokalne inicjatywy mają naprawdę sporo uroku i wcale nie pozostają w tyle za wielkimi "imprezami". A nawet i je przewyższają :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie,że na tych dużych jarmarkach już taka masówka się robi.Potrafię zejść jarmark 10x większy niż ten i nic tam nie znaleźć ciekawego.

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. I jeszcze chleb, maliny, ciastka,pasztet...:)

      Usuń
  15. Kapitalne zdjęcia!
    Rewelacja!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie jarmarki! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak fajnie tam macie!
    Też lubię takie imprezy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda fajnie. Ja w ogole lubię taki klimat i cieszę się, że w Krk na rynku mamy namiastkę takiego świątecznego jarmarku. :)

    A konik - superaśny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A koniki to nawet dwa były i na jednym można było sobie pośmigać:)

      Usuń
  19. Świetny ten folwark! :) do konika to mam ochotę sie przytulić :D słoik malin! wpraszam się! :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma problemu. Tylko musimy skoczyć po nowa dostawę:)

      Usuń
  20. faktycznie sromnie, ale z klimatem, uwielbiam przenosić się w czasie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Podoba mi sie zagospodarowanie starej stodoly w stylu francuskim, (teraz pewnie kazdy swoja stara stodole przenmieni we francuski szyk!, przynajmniej nie niszczeje. Dziwi mnie, jak oni mogli grac przy takim zimnie? Fajna fotorelacja

    OdpowiedzUsuń
  22. Łomnica się ostatnio bardzo rozbudowała, a te sklepiki to bajeczny pomysł. Kilka lat temu był tylko pałac i hotel z restauracją, widać, że im zależy na turystach.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...