5 kwi 2013

Pikardia i szampan nad Marną.

Zaledwie 45 minut pociągiem od Paryża (francuski pociąg to nie nasze koleje, więc on na prawdę jedzie) znajduje się całkowicie inna rzeczywistość. Spokój i cisza czasami nie do zniesienia sprawiają, że ciężko uwierzyć, iż niecała godzina drogi dzieli nas od tętniącej życiem, hałaśliwej i tłocznej stolicy Francji.

Tu w Pikardii czas płynie jakby w zwolnionym tempie, przyroda koi zmęczenie, a  dni mijają leniwie i szampańsko. Ot, taka sielska rzeczywistość w otoczeniu winnic i pól uprawnych, gdzie zapomina się o gonitwie świata. Jest tam cicho, dla przeciętnego mieszczucha zbyt cicho. Ale dla koneserów szampana to istne niebo. Jak okiem sięgnąć wszędzie winnice. Tak prezentuje się pokrótce Charly-sur-Marne

Zastanawiam się, czy życie w takich miejscach jest pozbawione współczynnika stresu. Każdy mieszkaniec zna swoje miejsce w hierarchii, każdy ma jasno określone zadanie. Wyzwaniem jest tu nie uzależnić się od szampana. Poza tym to jeden fryzjer, jeden duży market, jedna poczta, za to w każdej, co ładniejszej posesji wytwórnia szampana. Łatwiej wyjść tu z domu bez pieniędzy, niż bez butelki na mocniejszy trunek. Zawsze można sąsiada, właściciela winnicy poprosić, aby nalał na zeszyt. Nawet depresję łatwiej tu zapić. Otwieram oczy, stopuję myśli i wiem. Żyłabym tak.

Urządziliśmy sobie piknik nad osławioną ze znanych względów rzeką Marną. No może piknik to za duże słowo. Szampan, bagietki i ser. Poszliśmy po najlżejszej linii oporu, ale we Francji ciężko o innowację, widząc w sklepie taki zestaw. Ciężko uwierzyć, że niektórzy mają tak na co dzień. 
 

Sama nie wiem, czy ta cisza fundowała mi relaks czy depresję. W takich miejscach ciężko nie popaść w przekonanie, że lada chwila świeże powietrze zacznie zabijać. A może to ten spokój. Wszystkiego, co dobre jest tu w nadmiarze. Tak dla odmiany po mało przyjemnym Paryżu. Każdemu kogo podobnie, jak mnie dopadnie syndrom paryski polecam francuską wieś na otrzeźwienie. Dla mnie dopiero tam zaczyna się prawdziwa Francja. A może taka, jaką kocham.

38 komentarzy:

  1. Zazdroszczę... *o* Obserwujemy ?? Czekam na odpowiedź.: )
    Pozdrawiam ! < 3

    OdpowiedzUsuń
  2. te winnice i okiennice :), lubię wino, ale nad szampana przedkładam cydr...ale o tym ciii ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. tam akurat nie byłam :D ale uwielbiam winnice i takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tam spokojnie. Uwielbiam takowe miejsca !!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne widoki. Chciałabym tam wylądować chociaż na jeden dzień

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznie, we Francji bylam tylko raz - i to piec lat temu! Musze sie wybrac znowu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, chwała Bogu, chwała... czy tam temu, kto fotografie wymyślił :D
    Piękny zakątek Francji, też bardzo lubię zabudowania małych miasteczek :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za takie cudowne widoki i zieleń i szampana :).Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mhm...powiało sielanką...Małe miasteczka mają swój urok, a już te we Francji są najlepszym przykładem na to, że czasem warto zboczyć z turystycznego szlaku i wyrzucić przewodniki:). Wino jest dobre na każdą porę roku, na tegoroczną wiosnę polecam winko grzane:).Bo dobre winko nie jest złe.

    OdpowiedzUsuń
  11. umarłam z zazdrości, tyle mam do powiedzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne miasteczko! Uliczki przepiękne, co do szampana też wybrałabym najmniejszą buteleczkę, starczyło by na jeden łyk haha pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Francja ma wiele urokliwych miasteczek, wiosek... I jst co ogladac, zwiedzac a przy okazji mozna odpoczac! Co widac na zlaczonych fotografiach.
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachwycaja mnie winnice, ladne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prawdziwa Francja <3

    Przykre, że większość ludzi zna i ocenia Francję tylko po Paryżu. Tak naprawdę Paryż to jedna z mniej ciekawych atrakcji w tym urokliwym kraju.
    Kilka dobrych lat temu zakochałem się w tym kraju zwiedzając całe wybrzeże M. Śródziemnego. Od Perpignan przez Montpellier, Marsylię, St.Tropez kończąc na Nicei.
    Muszę, MUSZĘ tam wrócić! :)

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Taki szampan prosto od producenta to miód w ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  17. CIEPŁOOO!! ehh jak ja tęsknię za Słońcem ... miasteczko bardzo malownicze. Prędzej taki widok zaciągnie mnie do Francji niż Paryż ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niech już przyjdzie to słoneczko...Oj a bąbelkami też bym nie pogardziła :) Mała buteleczka wystarczy bo to szybko w głowę wchodzi :D Piękne widoczki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszyscy mają nadzieję, że zima kiedyś minie. Chociaż wczoraj widziałam świetny obrazek na demotywatorach "Synoptycy zapowiadają, że w maju nastąpi ocieplenie i będzie można w klapkach chodzić po śniegu. :D
    Miło się patrzy na letnie zdjęcia pełne słońca i zieleni. Też jestem wdzięczna temu do wynalazł aparat fotograficzny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też się pocieszam wiosennymi wspominkami z Włoch, bo co nam zostało...a ten piesek wygląda na nietrzeźwego.

    OdpowiedzUsuń
  21. ależ tam pięknie, chciałabym pojechać :)
    może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia!

    Zapraszam na www.ppoolliicczzeekk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudownie ! Zupełnie inna rzeczywistość , chciałabym tam pojechac :)

    OdpowiedzUsuń
  24. aż trudno uwierzyć, że takie miejsce tak blisko Paryża.. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdjęcia z tego roku? Pięknie i sielsko.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak pięknie! Twoje zdjęcie "w locie" ukazuje chyba ogrom szczęścia :) Uwielbiam zieleń i duże przestrzenie, a do tego szampan.. cóż pozostaje mi troszkę pozazdrościć!
    Obserwuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. fantastyczna relacja! aż się tam myślami przeniosłam;)

    OdpowiedzUsuń
  28. dziękuję za życzenia! :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Pięknie :* ja również myślami chwilowo tam byłam ... razem z zieloną trawką i słoneczkiem :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale miło poczytać takie posty i pooglądać zdjęcia :)
    Och, jakbym chciała wrócić znów do Francji...

    OdpowiedzUsuń
  31. o losie jakie widoki ♥ zwłaszcza te winnice, a małe miasteczka mają swój niepowtarzalny urok.

    OdpowiedzUsuń
  32. prowadzisz bardzo ciekawego bloga:) śliczne miejsca.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ale cudowne klimaty.............
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. świetne zdjęcia, aż zachciało mi się wakacji by wreszcie się gdzieś ruszyć:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...