20 kwi 2013

MANEKIN i naleśniki na 100 sposobów.

Wczoraj ku własnej uciesze odwiedziłam Poznań, co musiało skończyć się wizytą w mojej ulubionej naleśnikarni "Manekin". Kiedy zetknęłam się z nią po raz pierwszy, w całej Polsce istniały tylko dwa lokale w Toruniu i Bydgoszczy. Była to miłość od pierwszego kęsa. Teraz sieć się rozrasta, co z radością obserwuję, ponieważ ich naleśniki to moja słabość, a ciężko było jechać tyle kilometrów tylko na naleśnika. Liczę, że sukcesywnie  dotrą i na Dolny Śląsk, a wówczas za siebie nie ręczę.
Menu jest bogate i urozmaicone, a ceny bardzo przystępne. Znajdziemy tam naleśniki na kilkadziesiąt sposobów, od wytrawnych po słodkie, zarówno dla mięsożernych, jak i wegetarian. U mnie póki co dominują te o smaku nadzienia ruskich pierogów. Ale poza listą dań moją uwagę równie mocno przyciąga  wystrój lokalu. W każdym mieście jest on inny, aczkolwiek charakterystyczny i spójny na tyle, aby nigdy nie mieć wątpliwości, gdzie się znajdujemy.
W Poznaniu wrażenie robi jego ogromna dwupiętrowa powierzchnia z kilkoma różnorodnymi salami, która po naszym przyjściu zapełniła się w mgnieniu oka. 
Kiedy wychodziliśmy okazało się, że w lokalu był komplet i przy wejściu stała kolejka ludzi czekających na wolny stolik. To mówi samo za siebie. 
Niestety z tego też powodu nie udało mi się zrobić zdjęć całości, za to zdążyłam wzbudzić spore zainteresowanie biegając z aparatem pośród stolików i pstrykając foty na oczach konsumującego tłumu. Nadrobiłam za to w toalecie. Te w Manekinie zachęcają nie mniej, niż pozostała część lokalu.

Nie wiem czy znacie to miejsce, ale dla mnie to już obowiązkowy punkt odwiedzin w miastach, w których istnieje. Mam nadzieję, że nie przyjdzie mi długo czekać do kolejnej wizyty. W końcu jeszcze kilkadziesiąt naleśników czeka na wypróbowanie.

32 komentarze:

  1. Uwielbiam naleśniki szczególnie te na słodko.. :-)
    Nie przejdę obojętnie obok "manekina" jeśli spotkam na swojej drodze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, swietne miejsca, chcialabym kiedys odwiedzic:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale genialny wystrój tam mają :))

    OdpowiedzUsuń
  4. wystrój niesamowity, muszę koniecznie odwiedzić przy okazji wizyty w Poznaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie klimatyczne miejsca z duszą, a jeszcze bardziej naleśniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie byłam tylko w Manekinie w Toruniu - niesamowite miejsce :)
    A co do toalet to myślałam, że tylko ja wchodząc w restauracji do toalety mam ochotę robi zdjęcia :D
    całusy, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naleśniki w poznańskim Manekinie są mega!
    za każdym razem tam wpadam gdy tylko jestem w Poznaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. ale fajne miejsce ;)
    Ja też mam słabość do naleśników jednak głównie preferuje te na słodko ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest na co popatrzec... i cos zjesc /smiech/!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, nie miałam okazji jeszcze tam być :D A często jestem w Poznaniu, więc może odwiedzę! :D
    A ja za to byłam dzisiaj w.... BERLINIE! :D Pierwszy raz ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bardzo lubię jeść w Manekinie no i oczywiście też w Toruniu miałam swój "pierwszy raz" :D I jeszcze w ten weekend wybrane naleśniki tańsze o połowę, bo jest akcja Toruń za pół ceny :) Bardzo polecam jak ktoś lubi naleśniki, mają je chyba na tysiąc sposobów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. poezja *____*
    ja przepadam ja naleśnikami półwytrawnymi, czy czymś podobnym, ogółem - tymi nie na słodko ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna i klimatyczna naleśnikarnia . Ja marki osobiście nie znam ,ale wystrój i wnętrze od razu skojarzył mi się z Warszawskim Bazyliszkiem na starym Mieście ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wprawdzie zapanowała moda na pierogarnie i naleśnikalnie ale to takie sprawdzone jedzenie i w takim miejscu sama frajda!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne to miejsce.
    Uwielbiam naleśnikarnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. super miejsce wspaniały wystrój a czarny kot wypisz wymaluj nasza Buffy...Uwielbiam naleśniki, chciałabym mieć taki lokal!

    OdpowiedzUsuń
  17. świetne miejsce :) u mnie niestety nie ma nic takiego w pobliżu...

    OdpowiedzUsuń
  18. ah...Poznań, u mnie już niedługo na stałe :) Na pewno będę stałym bywalcem w naleśnikarni :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Prezentuje się super :) Bardzo ciekawy wystrój :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Manekina kojarzę właśnie z Torunia i moich studenckich czasów. Ale bardziej wołałam Pierogarnię Stary Młyn :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ale bym sobie zjadła naleśnika! ;)pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne wnętrza, interesująca instalacja szachownicy z figurami:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Poznań jest cudny a naleśniki to danie ponadczasowe, świetne foto.

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne miejsce, i przepyszne naleśniki - sprawdziłam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne miejsce! Naleśniki na pewno pycha!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham Manekina, jadłam w Bydgoszczy i Toruniu, nie wiedziałam, że jest też w Poznaniu! Extra, bo wybieram się do Poznania w lipcu na weekend więc wpadnę :) Moje ukochane to te z farszem a'la ruskie pierogi oraz te z porem i serem pleśniowym!

    OdpowiedzUsuń
  27. Manekin jest od niedawna w Opolu. Zapraszamy :) Dodam, że niedaleko Manekina jest też inna naleśnikarnia, które działa już w mieście od długieeego czasu i nazywa się Grabówka. Jako rodowita Opolanka zachęcam do spróbowania naleśników i tam - będzie porównanie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...