"W butelce wina jest więcej filozofii, niż w niejednej książce" twierdził L. Pasteur. Dla mnie wino to dowód na istnienie Boga. Jeśli miałabym odnaleźć w sobie geniusz to jestem pewna, że spoczywałby gdzieś na dnie butelki z czerwonym winem. Razem z harmonią, prawdą i całą miłością tego świata. Kiedy sięgam po wino to po to, aby się do nich dogrzebać. Można powiedzieć, że koniec lata i początek jesieni to w Pradze okres zarezerwowany właśnie na filozofię. Tutejsze winnice otwierają swoje bramy i zapraszają w gościnę, aby raczyć się pierwszymi efektami swojej pracy. Burčák leje się strumieniami i nawet piwo musi chwilowo ustąpić z piedestału.