9 lip 2015

Travel box - smak podróży w pudełku.

Gdybym mogła wybierać sposób na perfekcyjne życie byłyby to podróże przeplatane pysznym jedzeniem. Uwielbiam kosztować świat, poznawać go przez koniuszek języka, z żołądkiem w roli przewodnika. W zakamarkach nieznanych rejonów odkrywam nowe smaki, serwując sobie wycieczkę do własnych upodobań. Wyprawy do kuchni narodów są dla mnie tak ekscytujące, że przed wyjazdem do danego kraju częściej szukam informacji o tym, czym dane miejsce może zaskoczyć moje podniebienie, niż jakiej mogę spodziewać się pogody. Nadszedł czas, kiedy to nie ja wychodzę na spotkanie światu, ale kiedy on puka do moich drzwi. A wszystko za sprawą pewnego pudełka.

Travel Box to nowa inicjatywa na rynku polskim, jednak oparta na znanym już wzorcu "boxa subskrypcyjnego". Idea polega na tym, że opłacamy zamówienie, nie znając do końca jego zawartości, a kurier przynosi nam paczkę z produktami z danego kraju. Każdy miesiąc to inny kierunek.  Taka forma gwiazdki tyle, że to my decydujemy, jak często chcemy ją przeżywać. Możemy zdecydować się na jednorazowy zakup lub wielomiesięczny abonament. Zapewniam, że ekscytacja nie ustępuje tej świątecznej. 

Moja przesyłka obudziła we mnie prawie tyle emocji,  co pakowanie walizek na zbliżającą się wyprawę. Koncepcja jest wprost idealna dla miłośników smaków z podróży.

Pierwszy  "Travel box" skomponowany z  produktów z Gruzji okazał się pysznym i urozmaiconym zestawem, w którego skład weszły 4 przysmaki:

1. Lemoniada marki Zedazeni
2. Adżabsandal - bakłażany smażone z cebulą, papryką oraz pomidorami, przyprawione ziołami oraz czosnkiem
3. Czurczkhela - tradycyjny przysmak gruziński, zrobiony z orzechów i soku z winogron.
4. Khmeli suneli - przyprawa gruzińska, zawierająca m.in. kolendrę, kozieradkę, cząber i bazylię.
A na dokładkę przepis o
d Keti Prangulaishvili.


Degustacja, ku satysfakcji moich rozochoconych trzewi rozciągnęła się w czasie. Podniebienie triumfowało, kiedy kosztowałam kolejnych przysmaków ukrytych w minimalistycznym tekturowym pudełku. Gruzja smakuje i pachnie tak jak sobie wyobrażałam, a nawet lepiej.  Mój ulubiony Adżabsandal zrobił tu kawał dobrej roboty.

Przyznaję, że do dzisiaj delektuję się ostatkami z tej zacnej paczki, jednak zaznaczam, że jest to sytuacja dość niebezpieczna. Otrzymane produkty rozbudzają potrzebę nagłego udania się w podróż, zatem wraz z każdym kęsem muszę pracować nad tym, aby szalone serce nie sprowokowało  mnie do porzucenia pracy i dotychczasowego życia, na rzecz wymarzonego włóczęgostwa. Powstrzymuje mnie tylko mój dom o zapachu i smaku Gruzji.

Pudełko pełne jedzenia z danego zakątka świata to najprostszy sposób, aby trafić do mojego serca. Niech pamiętają o tym Ci, którzy zamierzają wkupić się w moje łaski:). Niech nie zapominają o tym również szukający metody na zdobycie uczucia bliskich im ludzi. Taki podarunek przełamie wszelkie lody.

I pomyśleć, że pomimo ambitnych planów dotarcia do Gruzji to ona pierwsza zjawiła
się u mych drzwi. Przeznaczenia nie oszukam, nie ważne ile filmów na ten temat nakręcą.
Podróże wypełniają mnie po same trzewia. Bez nich czuję się niekompletna. Wyprawy w nieznane smaki to coś co preferuję na równi. Roztańczone zmysły, obudzone pragnienia, wspomnienia zapachów i smaków, które cisną się do głowy nie przestrzegając wyznaczonej kolejki. Jedzenie to jedna z tych rozkoszy, w której można się zatracić. Czynię to z premedytacją i Wam też tego życzę. Nie ma to jak zacząć lub skończyć dzień w innym kraju nie ruszając się z miejsca.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej, wszystkie informacje znajdziecie na stronie: http://travel-box.pl/ i na profilu FB https://www.facebook.com/travelboxpl.

Podróżożercy łączmy się.

30 komentarzy:

  1. Ciekawa sprawa, rozpakowanie takiej paczki musi być naprawdę ekscytujące :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie fajny pomysł :) Bo o ile nie rozumiem kupowania boxów, które tworzone są przez jakiś celebrytów, o tyle ta idea jest naprawdę ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę super ktoś wymyślił taką inicjatywę. Już zdążyłem zerknąć na stronę. Z chęcią się zapiszę. Jednak na razie nie jestem za bardzo zainteresowany smakami Ukrainy więc przeczekam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie to zainteresowało, ciekawy pomysł. Byłam na stronce, ale poczekam na smaki innego kraju. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co za pyszne frykasy:)
    uściski wakacyjne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet nie wiedziałam o takiej inicjatywie, świetna sprawa :) Jestem osobą bardzo niecierpliwą .Z pewnością jak bym otrzymała takie pudełko bo bym je chciała jak najszybciej rozerwać na strzępy i zobaczyć co też jest w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakowanie Świata w każdej postaci jest jak dla mnie kuszące :)
    ps. Bardzo podoba mi się ich logo

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się ten box, lubię poznawać nowe smaki

    OdpowiedzUsuń
  9. pomysł fajny, jeszcze pocztówka w paczuszce i jak wspomnienie wakacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super, świetny pomysł :)
    http://modajestnaszapasja.blogspot.com/2015/07/summer-must-haves.html
    Będzie mi miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad u mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. O jaaaaa, suuuuuuper!!! pędzę na stronę!!! też sie chyba zapiszę!
    co do Gruzji, rewelacja - jedno z moich większych marzeń, tak Ci powiem, że mieści sie w pierwszej 5 miejsc do must visit! :D aż Ci pozazdrosciłam :)))) Super, ze o tym napisałaś, bo nie wiedziałam o istnieniu travel boxa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i zamówiłam, bo mam chrapkę na te ukrainską kawusię :)
      no i co Ty mi kobietko uczyniłaś? ;)
      ale tej Gruzji to też C i zazdraszczam! :D

      Usuń
  12. Ciekawy pomysł! Ale mi narobiłaś ochoty na tę lemoniadę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajny pomysł, nie słyszałam jeszcze o czymś takim:). Zaraz zajrzę na ich stronę i zobaczę co jeszcze mają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł :) do Gruzji ciągnie mnie od dawna ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. O mamo! Pierwszy raz widzę coś podobnego. Chyba mamy podobnie, ja też mogłabym podróżować a kierunek podróży wyznaczałoby moje zamiłowanie do jedzenia. Trochę to niebezpieczne, bo generalnie na co dzień odżywiam się racjonalnie i zdrowo. Obawiam się, że gdybym miała możliwość takich podróży zbyt często zabrakłoby rozmiarówki w sieciówkach. Dziś wróciłam z wakacji w Turcji, gdzie odwiedziłam też grecką wyspę Kos. Grecki gyros vs turecki kebab to ciężki dylemat. Ale bardziej skłaniam się ku kebabowi. A grecka musaka... MNIAM!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, smaczna ta paczuszka!
    Może się skuszę?
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  17. Czego to ludzie nie wymyślą! :) Idea świetna i rzeczywiście warta promowania, popatrzę, może też skuszę się na którąś akcję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny pomysł :)
    Box wygląda całkiem nieźle, a właściwie jego zawartość!
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Mam prośbę, znalazłabyś trochę wolnego czasu do poklikania w linki do WALK TRENDY w moim ostatnim poście? Bardzo mi zależy, ponieważ pragnę rozwijać bloga poprzez lepsze stylizacje, które mogę urozmaicać dzięki WALK TRENDY. Byłabym bardzo wdzięczna :)
    Jeśli poklikasz koniecznie napisz mi czym mogłabym się odwdzięczyć :)
    Mój blog

    POMOŻESZ?-Jeśli tak, to koniecznie napisz mi w komentarzu na moim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale fajny pomysł :) muszę potropić i sprawdzić :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Nice blog!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  21. Te specjały wyglądają niesamowicie:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hey, ale to jest świetny pomysł, aby z każdej wycieczki robić takie podarki bliskim. Dzięki, uśmiechnęłam sie jak dziecko gdy przeczytałam o tym. Super!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dopiero zauważyłam ten post, świetna sprawa. Dla mnie jedzenie to 80% podróży i wtedy sie nie oszczędzam kalorycznikalorycznie, a co tam :) subskrubuję!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...